Podstrona ta jest wciąż w budowie.
Prosimy o cierpliwość.
Jedne z największych miast w kraju. Od VI wieków pełniący funkcje stolicy władzy, jak i tej kulturalnej. Dzięki dogodnemu usytuowaniu w samym sercu kontynentu, gdzie krzyżują się prawie wszystkie szlaki, miasto nieprzerwanie tętni życiem, wciąż się rozwijając. Iverstoone na dziejach wieków podzieliło się na dwie dzielnice. Jedną zwaną Starym Miastem, otoczoną wysokim murem. Zbudowana na owalnym planie z położonym centralnie Pałacem i otaczającym go Złotymi Ogrodami. Do centrum prowadzi plątanina ulic i uliczek z charakterystycznymi wysokimi kamienicami, gdzie parter przez mieszkańców został wykorzystywany, do prowadzenia własnej działalności i tym podobnych. Jest to dzielnica uważana za reprezentacyjną, przeznaczona dla ludzi bogatszych, których stać na horrendalnie wysokie czynsze.
Za murami Starego Miasta, powstała dzielnica typowo przemysłowa, zwana Nowym Miastem. Mieszkańcy utrzymują się tu głównie z pracy w zakładach hutniczy lub rybołówstwa. Przyjezdni, którzy niechętnie podchodzą do cła narzuconego w Nowym Mieście, próbują tu także handlu.
Niechlubna opinia tego miejsca wynika z tego, ze nie brakuje tu ulic zamieszkałych przez biedotę i rzesze patologi, którzy za złamaną monetę zdolni byliby nawet rzucić się na głowę państwa. Jak i przez targ niewolników, który otwarcie do siebie zaprasza.
STARE MIASTO
Złote Ogrody
Chluba obecnego rządu. Rozległa placówka, gdzie ma miejsce wszelkie wydarzenia kulturalne. Sieć zadbanych, brukowanych ścieżek, skwarów, restauracji, amfiteatrów i wszelakich miejsc, gdzie może przysiąść każdy niewzruszony, że otaczają go ze wszystkich stron klatki. Po wybiegach, za grubymi kratami żyją zdobycze władzy. Mieszkańcy mają okazje ujrzeć na żywo nie tylko lwy, a nawet spokrewnione gryfy. Stłoczone w klatce feniksy. Pływającego w akwarium węża wodnego. Czy nawet zobaczyć, jak wygląda rodzina kotołaków, jak śnią pióra aniołów albo na czym polega potęga wampirów. A to wszystko pod patronatem panującej rodziny, która zdolna obsypać złotem każdego, kto przyniesie to nowe, jeszcze brakujące w kolekcji "zwierze."
W centrum Ogrodów, oddzielony od świata znajduje się Pałac. Miejsce, w którym stacjonują organy władzy i panująca rodzina.
W centrum Ogrodów, oddzielony od świata znajduje się Pałac. Miejsce, w którym stacjonują organy władzy i panująca rodzina.
Srebrny Paw
Chodź w Ogrodach pełno barów, restauracji, cieszących się o wiele lepszą opinią, o Srebrny Pawiu, warto wspomnieć. Mimo - a może dlatego - że gospodarzem jest kobieta, miejsce mocno trzyma się na rynku, czy to dzięki miłej atmosferze, pięknym kelnerkom, dobrym lanym piwie, czy też przez to że właścicielka jest zagorzałym zwolennikiem Instytutu. Każdy, niezależnie, czy to człowiek, czy potępiony, znajdzie tu schronienie.
Złoty Paw oprócz tajemnicy przyrządzania wyśmienitych dań, skrywa jeszcze jedną. W spiżarni, znajduje się przejście do podziemi Ogrodów. Miejsca spotkań Instytutu Demonologii.
Podziemia
Dla zwykłego mieszkańca podziemny labirynt kanałów ze ściekami, w których można się zgubić na amen. Jednak nie dla egzorcystów, którzy mapę podziemi mają wykutą na pamięć. Ze względu, że nikt się tu nie zapuszcza, a przed taką myślą strzeże miastowa opowieść o szaleńcach, którzy z głodu mieliby potracić zmysły, kanały stały się wręcz idealnym miejscem spotkań Instytutu. Wystarczy zejść przez Srebrnego Pawia, przejść parę zakrętów i dociera się do najsuchszej części, rdzenia siatki wywiadowczej opozycji. Tu składowana jest broń, dobra materialne. Zostają omówione plany i przekazane dalej. Tu schodzą ci, którzy chcą zostać egzorcystami.
Dla bezpieczeństwa przy wylotach z podziemi stacjonują specjalni strażnicy, którzy informują o potencjalnym niebezpieczeństwie, bądź pobierają prośby od mieszkańców lub testują nowych chętnych.
NOWE MIASTO
Przetrącony Róg.
Kto nie musi, niech nie zapuszcza się w te strony, ceniąc życie, jak i majątek. Dzielnica przyległa do murów Starego Miasta od zachodniej części. Miejsce wybitnie nieprzyjemne, gdzie nawet karaluch zdolny wywęszyć złoto. Tak zwana dzielnica biedy, gdzie trupi smród gęstą mgłą unosi nad biednymi, rozklekotanymi budynkami. Po ulicach z wolna płynie strum ścieków, a na każdym kroku można stracić głowę, choćby za krzywy uśmiech.
Na krańcu dzielnicy, znosi się najwyższy budynek, znany w całym mieście - Różany Dwór.
Różany Dwór.
Wyróżniający się na tle innych zabudowań, chyba jako jedyny budynek, który zachował biel i świeżość murów. Wbrew pierwszemu wrażeniu, miejsce to nie odstaje od reszty Przetrąconego Rogu, bowiem to nic innego, jak najsławniejszy w stolicy burdel. Popularny, czy to u biedniejszej części mieszkańców, czy u elity społecznej. Chodź ci drudzy, raczej nie przychodzą tu ku uciesze ciała, ale na targ niewolników. Raz na dwa tygodnie na scenie burdelu, organizowane są licytacje "zwierząt."
W razie potrzeby admini służą z pomocą!
Jeśli ktoś zechciał pomóc z opisami, będziemy bardzo wdzięczni!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz